Nauka

Komentarze prawnicze podczas nauki

Komentarze prawnicze rzadko są podstawowym narzędziem nauki, przynajmniej na studiach. Wcale mnie to nie dziwi – publikacje tego rodzaju czyta się ciężko i powoli, a nadmiar prezentowanych informacji raczej przeszkadza niż pomaga w przyswajaniu wiedzy prawniczej. Jeśli jednak podejść do nich odpowiednio, komentarze mogą okazać się istotną pomocą w przygotowaniach do egzaminów.

Czym jest komentarz prawniczy

Wiele osób zdaje się zapominać o tym, że komentarz prawniczy nie jest wiążącą wykładnią obowiązujących przepisów. Oczywiście, w sprawach spornych warto się na niego powołać (gdy ma to uzasadnienie!), ale nie można traktować zamieszczonych w nim poglądów jako nienaruszalnej świętości.

U swoich podstaw komentarz prawniczy jest publikacją opisującą z punktu widzenia teoretycznego i/lub praktycznego znaczenie przepisów konkretnego aktu prawnego. Jak każda taka publikacja, komentarz zwiera poglądy jego autora, z którymi można, a czasami nawet trzeba polemizować.

Większość dobrych komentarze uwzględnia także szerszy kontekst znaczeniowy przepisów, co do którego doktryna jest zgodna. W tym przede wszystkim przejawia się użyteczność komentarzy w nauce prawa.

Skąd wziąć komentarze prawnicze

Podstawowym problemem komentarzy jest ich ograniczona dostępność. Oczywistym wyjściem jest zakup takiej publikacji, ale to koszt co najmniej kilkuset złotych. Ceny komentarzy są ogromne, nawet w porównaniu z wysokimi cenami monografii prawniczych.

Alternatywą dla zakupów jest skorzystanie z uniwersyteckiej biblioteki, w której można przeglądać komentarze na miejscu lub nawet czasami je wypożyczyć. Dobrym wyjściem może się również okazać popytanie wśród znajomych.

Powyższe metody mają jedną, podstawową wadę – albo nie umożliwiają zdobycia aktualnych komentarzy, ale sprawiają, że te zdobyte szybko się dezaktualizują. Dlatego jedynym rozsądnym wyjściem w tym wypadku wydaje mi się skorzystanie z programów prawniczych (Lex lub Legalis). Wykupienie do nich dostępu w dłuższej perspektywie jest dużo tańsze, a praca z wersjami elektronicznymi komentarzy bywa zdecydowanie łatwiejsza niż z książkami papierowymi.

Jak uczyć się z komentarzem

Podstawowym błędem, który robi niemal każdy zaczynający naukę z komentarzem, jest próba czytania go od deski do deski. Teoretycznie może się to wydawać niezłym pomysłem, ale praktyka szybko sprowadza w tym wypadku człowieka do parteru – niemal każdy po kilku artykułach ma już dosyć i komentarz porzuca. Taka publikacja podejmuje bardzo szeroką gamę tematów i szybko pojawia się przesyt, który uniemożliwia jakąkolwiek naukę.

Z sytuacji tej widzę trzy wyjścia. Po pierwsze, lekturę komentarzy do poszczególnych przepisów należy tak rozkładać w czasie, by nie przesadzić z ilością informacji. Jest to jednak metoda mało efektywna, ponieważ wciąż będziemy serwować naszemu umysłowi masę niepotrzebnych informacji.

Innym wyjściem jest czytanie wyłącznie konkretnych fragmentów komentarza. Dobre komentarze mają zazwyczaj jasny podział jednostek redakcyjnych i opis każdego przepisu jest mniej więcej podobny. Dzięki temu możemy skupić się tylko na tym, co nas naprawdę interesuje. Także i w tym wypadku możemy jednak nieco przesadzić z przyswajanymi informacjami.

Zdecydowanie najlepszym wyjściem jest traktowanie komentarza stricte zadaniowo. Powinniśmy po niego sięgać tylko wtedy, gdy mamy do rozwiązania konkretny problem teoretyczny lub praktyczny i czytać komentarz z założeniem, że chcemy znaleźć odpowiedź na postawione wcześniej pytania. Dzięki temu podczas nauki będziemy wykorzystywać inne partie mózgu niż podczas zwykłego, bezrefleksyjnego czytania.

Michał Wysocki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.